Czasem jest taka chwila w której trzeba zapomnieć o tym co było i zapomnieć kim się było… Niestety w niektórych sytuacjach jest to takie trudne, ze na sama myśl, serce dudni w klatce jak opętane, albo wręcz podchodzi do gardła i sprawia ból przy każdym kolejnym oddechu.. Myślę, że ja właśnie dotarłam do takiego punktu, w którym muszę zrobić duży obrót naokoło własnej osi i jednym kopem (jak Chuck Norris!
) posprzątać cały ten ‘bałagan’, który jest w moim zasięgu..
Tylko jak to zrobić..?

